post-image
Recenzje

„Anioł z Auschwitz”
Eoin Dempsey

„Anioł z Auschwitz” to historia miłości niemożliwej, takiej, o której traktują klasyczne romanse. A jednak w na pozór prostą opowieść została wtłoczona duża dawka nie tyle samej historii (bowiem z kart powieści nie dowiemy się niczego, czego przeciętny człowiek nie znałby ze szkoły lub innych książek), co atmosfery tak dobrze znanego wszystkim Polakom obozu koncentracyjnego. Nie można jednak odmówić Dempseyowi umiejętności przedstawiania prawdziwie wstrząsających scen, szczególnie tych z udziałem dzieci. Szczerze mówiąc, nie byłam na nie przygotowana.

post-image
Recenzje

„Włoski nauczyciel”
Tom Rachman

Miałam obawy co do tego, czy w moje ręce nie trafiła kolejna przereklamowana książka, jednak od pierwszych stron czułam specyficzny klimat niespiesznej, wyjątkowej powieści, w której nic nie jest przypadkiem, a raczej przemyślaną drogą do celu. Ów klimat jest tym bardziej czarodziejski, że wynika ze specyficznego zaduchu, który zawsze tworzy się wokół bohemy. Nie wiem, dlaczego, ale czuję wtedy zapach kadzideł i kurzu, składających się na przedziwną mieszankę, która w każdym innym przypadku drażniłaby nozdrza, a w tym jednym wywołuje pewną błogość. Jednak powieść Rachmana nie jest błoga.

post-image
Recenzje

„Dzieci Starych Bogów. Śmiech diabła”
Agnieszka Miela

Ojciec zawsze wzbudzał we mnie respekt. Gdy byłam dzieckiem, najbardziej bałam się kary z jego strony. Nie mam na myśli fizycznej przemocy. Wystarczyła mi świadomość, że zrobiłam coś, co sprawi mu przykrość, zezłości go czy rozczaruje. Nie wiem właściwie, skąd się to wzięło. Zawsze byłam uważana za córeczkę tatusia i chyba nią byłam. Jednak zawsze bolało mnie jedno: rzadko mnie chwalił. Kiedy nauczyłam się grać na gitarze (a on był w tym aspekcie moim mistrzem), liczyłam na zachwyt z jego strony. Nie było go. Kiedy wszyscy mówili, że mam talent, on nie reagował. Kiedy zmarł, usłyszałam od jednej z jego sióstr, jak często o mnie opowiadał i jaki dumny był ze wszystkiego, co robiłam.

post-image
Recenzje

„Tajemnica Floriana”
Chava Nassimov

Dzieciństwo rządzi się swoimi prawami. Można wspinać się po drzewach, by kraść jabłka z ogrodu sąsiadki. Można spędzać wraz z przyjaciółmi cały dzień na dworze, wracając od czasu do czasu po pajdę chleba i na ciepły obiad, pałaszowany szybko, byle zdążyć do kolegów i koleżanek. Można się zakochać i pąsowieć za każdym razem, gdy obiekt młodzieńczych westchnień przejdzie obok. Można zasypiać w spokoju, bez obaw o jutro. A co, jeśli to wszystko zostanie zakazane?

post-image
Recenzje

„Jezioro Ciszy”
Anne Bishop

Nie jestem w pełni obeznany z sytuacją świata Innych w momencie, w którym rozpoczyna się historia przedstawiona w „Jeziorze Ciszy”, najnowszej (odrębnej od głównego wątku serii „Inni”) powieści Anne Bishop. Autorka kilkukrotnie wspomina, że konflikt między ludźmi a terra indigena zakończył się Wielkim Polowaniem – czystką ludzi. O ile zrozumiałem, sami sobie na to zasłużyliśmy. Ludzie z natury popełniają błędy. Każdy ma prawo do potknięcia, w końcu nie jesteśmy doskonali.