post-image
Recenzje

„Pionki”
Natalia Nowak-Lewandowska

Macie czasem ochotę na coś szczególnego, ale kompletnie nie potraficie określić, co to może być? Wiecie, taki moment, w którym coś by się zjadło, ale nie wiadomo co. Otwieracie lodówkę – nic, nurkujecie w szafce ze słodyczami – nic, robicie herbatę w nadziei, że może po niej przejdzie – i też nic. Aż w końcu (całkiem przypadkiem) odkrywacie, co to takiego było i od tego momentu wszystko wokół nabiera wyraźniejszych barw? Ja tak mam. Dotyczy to również literatury. Dlatego bardzo się cieszę, gdy w moje ręce trafia książka, która swoim klimatem idealnie wbije się w mój nastrój, zaspokajając moje czytelnicze potrzeby.

post-image
Recenzje

„Ucieczka przed życiem”
Ewa Bauer

Co jest potrzebne dziecku do szczęścia? Spokój w domu, miłość najbliższych i czas rodziców. Może o czymś zapomniałam, ale te trzy rzeczy przychodzą mi do głowy jako pierwsze. Co dziecku po nowym Lego, jeśli będzie musiało składać je w samotności, a później bawić się, udając kilka osób jednocześnie? Do pewnego stopnia jest to normalne – dziecko musi uczyć się bycia samo ze sobą. Niemniej trzeba zapewnić mu bezpieczeństwo i sprawić, by dom był dla niego ostoją, a nie miejscem, z którego najchętniej uciekłoby w siną dal. Pewnie, że chętnie pokopie piłkę w pobliskim klubie sportowym, potańczy w szkole tańca za rogiem.

post-image
Recenzje

„Urok późnego lata”
Agnieszka Janiszewska

Chyba nie należę do osób szczególnie sentymentalnych. Nie wzruszam się szybko, nie gonię za lekturami, przy których będę się roztkliwiała co kilka stron. Jednak czasami mam ochotę na coś nostalgicznego, melancholijnego, porywającego. Ale nie łzawego. Nie jest łatwo napisać coś takiego, nie popadając w skrajność. Zdaję sobie sprawę z wątłej granicy między jednym a drugim. Są jednak autorzy i autorki, które mają niesamowite wyczucie w tej kwestii i potrafią stworzyć wyjątkową fabułę, odpowiednio wszystko wyważyć i tak posplatać losy bohaterów, by ułożyły się w piękną historię.

post-image
Recenzje

„Życie na zamówienie, czyli espresso z cukrem”
Karolina Wilczyńska

Siedzę i zastanawiam się, co napisać, żeby się nie powtarzać. Mądry człowiek nie wchodzi dwa razy do tej samej rzeki, uczy się na błędach i co tam jeszcze niosą nasze polskie porzekadła. I tak właśnie zastanawiam się, jak to jest z moją mądrością, skoro regularnie popełniam te same błędy. Jakie? Sięgam po – z założenia – ciepłe i lekkie historie w nadziei, że znajdę wreszcie coś, co mnie zauroczy. I tak z każdą kolejną obiecuję, że już nigdy więcej, a znowu poddaję się… nie wiem czemu… modzie? Chyba trochę tak. Jednak jak nie ufać dziesiątkom ludzi, którzy twierdzą, że coś jest naprawdę dobre? Jak można zignorować fakt, że coś bawi i cieszy innych? Przecież nie jestem kosmitką – mnie też powinno! A jednak nie.

post-image
Recenzje

„Chrobot. Życie najzwyklejszych ludzi świata”
Tomasz Michniewicz

Czy można zamknąć świat na niespełna pięciuset stronach? Opowiedzieć o wszystkich jego barwach i skalanej nierównościami rzeczywistości? Czy da się ot tak po prostu skreślić kilka historii życia, pamiętając o tym, że o ile ich rytm może być ten sam, o tyle melodie znacznie się różnią?