post-image
Recenzje

„Ucieczka”
Joanna Opiat-Bojarska

Ludzie potrzebują rozrywki. Poszukujemy miejsc, w których się odstresujemy, zapomnimy o codzienności, skupimy całą uwagę na czymś abstrakcyjnym. Lubimy się wykazać, zdobywać punkty, zwyciężać. Stajemy w szranki z własnym organizmem, bierzemy udział w ekstremalnych biegach z przeszkodami, skaczemy ze spadochronem. Lubimy adrenalinę. Obciążeni codziennością, obowiązkami, które mnożą się w miarę kolejnych życiowych wyzwań (dzieci, kredyt, wyższe stanowisko) poszukujemy ujścia dla napięcia, które często kumulujemy w sobie, nawet o tym nie wiedząc. Jedną z rozrywek, którą możemy sobie zafundować jest „escape room”, czyli pokój ucieczek, w którym najważniejsza jest współpraca, a celem – wyjście z pomieszczenia w określonym czasie. Wizytą czwórki znajomych w takim właśnie miejscu rozpoczyna się najnowsza książka Joanny Opiat-Bojarskiej Ucieczka, stanowiąca czwarty tom serii Burzyński i Majewski.

post-image
Recenzje

„Powiedz, że jesteś moja”
Elisabeth Norebäck

Moja koleżanka została niedawno mamą. Przypomina mnie sprzed kilku lat – zmęczoną, ale szczęśliwą. Zaliczyłyśmy ostatnio standardową rozmowę o kolorze… wiadomo czego, o najlepszych kosmetykach, cenach pieluch i wszystkim tym, czym młode matki żyją przez pierwszych kilka miesięcy życia swojego dziecka. Nawet to rozumiem. Jako że rozmowa dobrze się układała, doszłyśmy do momentu, w którym moja rozmówczyni po cichu, niemal szeptem zaczęła opowiadać o swoich wpadkach. Swoich jako niedoświadczonej mamy. Jak jej było wstyd! Że nie zauważyła, że myślała, że tak będzie dobrze, że przecież nie wiedziała. Jako starsza wiekiem i stażem macierzyńskim poczułam, że należy jej się parę słów ode mnie. Parę słów o tym, jak sama popełniałam błędy. Opowiedziałam jej historię o tym, jak Pawełek pierwszy raz kiwnął się na bok i niestety był to moment, gdy leżał na kanapie i nie był obłożony z każdej strony poduszkami. Niemal każda matka zalicza takie wpadki. Gorzej, jeśli chwilowe zapomnienie skutkuje utratą dziecka…

post-image
Doceniam okładki

Agnieszka Lis

Mój okładkowy cykl to nie to samo co występ Polaków na Mundialu, ale mam nadzieję, że czekaliście na kolejne jego wydanie tak bardzo jak ja 🙂 Dzisiaj oprawy pokazuje nam Agnieszka Lis, autorka zarówno powieści dla dorosłych, jak i dla dzieci. Jej najnowsza książka Huśtawka ukaże się już niebawem (4 lipca) nakładem Wydawnictwa Czwarta Strona.

post-image
Recenzje

„A ja żem jej powiedziała”
Katarzyna Nosowska

Bardzo cenię ludzi, którzy mają do siebie dystans. Takich, którzy potrafią spojrzeć na siebie i swoje zachowanie z boku i skrytykować je wtedy, kiedy trzeba. Nie znoszę naburmuszonych, wiecznie niezadowolonych z życia ludzi, którzy swoim negatywnym podejściem do życia zatruwają mój spokój i wprowadzają nerwową atmosferę gdziekolwiek się pojawią. Przeprowadziłam na tę okoliczność wiwisekcję samej siebie i doszłam do wniosku, że jestem klasycznym przykładem podejścia, w którym dystans do innych to i owszem, posiadam, ale z dystansem do siebie to już trochę gorzej. Niby go mam, niby potrafię się z siebie śmiać, ale wszystko jest dobrze dopóki robię to ja. Jeśli zacznie ktoś inny – pokazuję zęby.

post-image
Recenzje

„Twarz Grety di Biase”
Magdalena Knedler

Czy można zakochać się w kobiecie z obrazu? W jej profilu, kształcie nosa, warg czy oczu? Czy można tak bardzo przejąć się jej losem, żeby zmienić całe swoje życie? Czy da się żyć życiem samotnika? Czy to normalne, by świadomie pozbawiać się miłości? I wreszcie – czy trwanie to życie?