post-image
Recenzje

„Mądra Wasylisa i inne baśnie o odważnych młodych kobietach”
Kate Forsyth

„Mądra Wasylisa…” to zbiór baśni, w których dziewczynki grają główną rolę. Podczas lektury miałam wrażenie, że oryginalność tych opowieści polega na tym, że nie jest ważny morał – tak jak to zazwyczaj miało miejsce w przypadku np. Andersena. Autorce bardziej chodziło o podkreślenie kobiecej odwagi, wierności, solidarności i wielu innych cech, które zazwyczaj przypisywane są królewiczom i rycerzom. Bohaterkami tej książki nie są naiwne i piękne księżniczki czy groźne królowe. To raczej sprytne, gotowe do poświęcenia, pełne miłości kobiety, dla których najważniejsze jest czynienie dobra. Cudowna alternatywa dla bajek, którymi nasze dzieci są bombardowane przez współczesny przemysł rozrywkowy.

post-image
Recenzje

„Owoc granatu. Kraina snów”
Maria Paszyńska

Nikt tak nie potrafi opowiedzieć o innym kraju jak ktoś, kto go zna, a musicie wiedzieć, że autorka zna Iran doskonale. Osadzając akcję swojej powieści w Iranie, autorka uczyniła go jednym z głównych bohaterów. Oddała mu głos poprzez opisy miejsc, prawa i obyczajów, a także kuchni. Dla mnie lektura „Krainy snów” była podróżą w rejony, których nie znam. Było to tym przyjemniejsze, że z kart powieści bił szacunek pisarki do irańskiej tradycji, co w dzisiejszych czasach nie jest takie oczywiste.

post-image
Recenzje

„66 dusz”
Mateusz Wieczorek

Czytając, czułem, jakby Mateusz wziął pół porcji „Ocean’s Eleven” i pół porcji „Jamesa Bonda”, wsypał to do miski, wymieszał, zapakował, wsiadł w samolot, poleciał do Watykanu, wysypał zawartość na Plac Świętego Piotra, pozbierał, zobaczył co z tego wyszło, stwierdził, że było dobre i tak właśnie – Roku Pańskiego 2017 – powstało „66 dusz”. Różnica jest tylko taka, że „wieczorkowy James Bond” nazywa się Dan McAbre i tym razem stoi po szatańskiej stronie, a szajka złodziei nie okrada kasyn, tylko samego szatana, który uczciwie wygrał zaginiony artefakt, ogrywając papieża w pokera.

post-image
Śladami bohaterów książek

Śladami Włodzimierza Ostrowskiego
„Gambit” Maciej Siembieda

Kiedy za oknem pada deszcz, na zewnątrz jest buro i nieprzyjemnie, to nam jak zwykle przychodzą do głowy najlepsze...
post-image
Recenzje

„Gambit”
Maciej Siembieda

Gambit” to historia, która wydarzyła się naprawdę. Oczywiście została przez pisarza okraszona fikcją, ale jej szkielet został oparty na wydarzeniach, które rzeczywiście miały miejsce i które zostały Siembiedzie przedstawione przez jednego z bohaterów książki, Jerzego Ostrowskiego (nazwisko zmienione). O niesamowitej mocy tej historii świadczy fakt, że sam Ryszard Kapuściński sugerował pisarzowi stworzenie z niej powieści. Autor posłuchał. I choć od tamtej pory minęło wiele lat, to warto było czekać na moment, w którym będziemy mogli poznać genialną historię mistrza szachowego i konstruktora samochodów, który całe życie boi się zemsty za czyny swojego brata, ułana AK.