post-image
Recenzje

„Człowiek, który umarł”
Antii Tuomainen

Mam poczucie, że „Człowiek, który umarł” to jedna z tych powieści, które wydają się kompletnie niekomercyjne. Nikt nie napisze o jej szaleńczym tempie, bo akcja toczy się dość wolno. Nikt również nie będzie rozpływał się nad rysami psychologicznymi postaci, bowiem – mimo, że jest ich wiele – autor skupia się na głównym bohaterze, czyniąc go narratorem. To on stanowi centrum i on rozdaje karty. Raczej nie przeczytamy nigdzie, że zakończenie jest powalające, bo wydaje się, że zakończenie wcale nie jest celem tej powieści. Może się mylę w swoich założeniach, może źle oczytałam intencje Antii Tuomainena, aczkolwiek dla mnie istotą tej książki są przemyślenia bohatera, który staje w obliczu śmierci w momencie, gdy wydaje się, że wszystko w jego życiu jest doskonale poukładane.

post-image
Recenzje

„To nie jest amerykański film”
Nadia Szagdaj

Przyznam, że podczas lektury „To nie jest amerykański film” zastanawiałam się, kto tu popada w szaleństwo – ja czy bohaterka? A moim największym błędem było przekonanie, że wszystko skończy się tak, jak przewidywałam. Zostałam całkowicie zmiażdżona. Szagdaj pokazała, kto ustala reguły tej gry.

post-image
Recenzje

„Przez czas i przestrzeń”
Arnold Cytrowski

Odłożyłam tę książkę pełna zadumy nad tym, ile we mnie zostało z małej Ani, która ożywiała swoje zabawki, czyniąc z nich swoich przyjaciół. Zaczęłam obserwować Helenkę, która – urządzając dom dla wszystkich możliwych figurek – nadawała im imiona i aranżowała sceny, które podpowiadała jej wyobraźnia czterolatki. Zastanawiałam się, jak bardzo dałam się omamić Strachowi, Kłamstwu i Zwątpieniu (duże litery nie bez przyczyny, ale aby to zrozumieć, musicie przeczytać książkę!).

post-image
Recenzje

„O miłości bez litości”
Katarzyna Augustyniak-Rak

Katarzyna Augustyniak-Rak nie stworzyła historii wybitnej. Zresztą jestem pewna, że nie taki przyświecał je cel. Zrobiła coś innego, rzadkiego – dała mi trochę oddechu. Pozwoliła oderwać się od trudnych spraw, skomplikowanych emocji i życiowych rozterek. Mimo, że tak naprawdę wszystkie te elementy zawarła w „O miłości bez litości”, to jednak zrobiła to w taki sposób, że nie czułam się nimi przytłoczona. Dawno nie czytałam lekkiej książki, która rzeczywiście przypadłaby mi do gustu. Zazwyczaj są to sztampowe historie, które ni to bawią, ni to smucą. Po prostu są. Tymczasem Honorata wprowadza bryzę, którą przyjemnie jest się rozkoszować.

post-image
Recenzje

„M jak morderca. Karol Kot – wampir z Krakowa”
Przemysław Semczuk

Semczuk znany jest z tego, że sukcesywnie rozprawia się literacko z najpopularniejszymi mordercami, przedstawiając ich życie oraz motywy działania. Wydanie każdej kolejnej książki poprzedzone jest skrupulatnym gromadzeniem materiałów: dokumentacji medycznej, milicyjnej (bo to tamte czasy), wywiadów, akt sądowych. W swojej najnowszej książce na tapet wziął Karola Kota, seryjnego mordercę z Krakowa.