Doceniam okładki

Michał Larek

przez

Dziś wtorek, a więc doceniamy okładki ? . Tym razem oprawy wskazuje Michał Larek.

***
Zwracam uwagę na okładki. Tak jak każdy zresztą ?. A zagadnięty przez Anię z bloga Spadło mi z regała, postanowiłem wskazać te okładki, które do dzisiaj rezonują we mnie. Nie wiem, czy one są świetne z tzw. profesjonalnego punktu widzenia, to nieistotne. Istotne – dla mnie – jest to, że cały czas poruszają moją wyobraźnię.

„Paris London Dachau” Agnieszka Drotkiewicz (Lampa i Iskra Boża) – tę okładkę doceniam dopiero po latach, za co przepraszam… Świetna wizualna metafora, która pokazuje… Co? Kurze serduszka, tusz do rzęs, kwiaty. Biologia, makijaż, miłość. Ciało, sztuczność, romantyzm. Jedność. Nie ma podziału na naturę i kulturę. Człowiek jest jednocześnie i prawdziwy, i sztuczny. Czuje i wypełnia odgórne scenariusze…

“Zima” Andrzej Stasiuk (Wydawnictwo Czarne) – w klimatyczną prozę Andrzeja wprowadza nas hipnotyczny obraz Kamila Targosza. Otwieramy książeczkę, wertujemy ją i… zanurzamy się po uszy (i duszę) w zimie – w środku znajdziecie jeszcze kilka sugestywnych grafik Targosza. Moja ulubiona przedstawia pochmurne niebo, kilka drzew i czarną Syrenę (samochód) ulokowaną w centrum ośnieżonej scenerii. Cudowne!!!

„Hitchcock/Truffaut” Helen Scott, Francois Truffaut (Wydawnictwo Świat Literacki) – piękna fotografia, która chwyta intrygujący moment rozmowy dwóch słynnych filmowców siedzących przy stole. Truffaut patrzy uważnie. Ma lekko rozchylone usta, jedna ręka schowana pod blatem, pewnie trzyma ją na kolanie, druga grzecznie leży na biurku, przy papierzyskach i pudełku papierosów (chyba). Hitch peroruje. Właśnie podniósł ręce, coś tłumaczy. Wygląda jak czarodziej. Ciekawość mnie zżera, o czym mówi. Może wyjaśnia swoją definicję suspensu? To też ważna metafora: jeden artysta podsłuchuje drugiego artystę.

I jeszcze dwie okładki. Sentymentalne.

„Małpeczki z naszej półeczki” Kristina Bendová (Prószyński z S-ka) – to pierwsza książka, którą pamiętam. Przeszło trzydzieści lat czytała ją mama – mnie i moim dwóm młodszym siostrom. Zamykam oczy, słyszę głos mamy, widzę łóżko, na którym siedzimy w piżamkach i widzę te wszystkie małpki, wokół których rozwinęła się ekscytująca fabuła… Zaraz się popłaczę ze wzruszenia ?.

„Wakacje z duchami” Adam Bahdaj (Wydawnictwo Nasza Księgarnia) – mój ulubiony gatunek. Mój pierwszy kryminał. Mój ulubiony pisarz z dzieciństwa. I rysunki Bohdana Butenki, mojego ulubionego rysownika z młodości. No comments ?
***

Kto z Was czytał te książki? “Wakacje z duchami” też wspominam do dzisiaj…

Dziękuję Michał! To była prawdziwa uczta ? A za tydzień będzie z nami  Agnieszka Lingas-Łoniewska. Widzimy się?

Może Ci się również spodobać: